Krajobraz po gminnych wyborach przedterminowych – zderzenie dwóch światów

Wynik wyborczy z 20 sierpnia br. potwierdził moje wcześniejsze spostrzeżenia na temat wyraźnego trendu spadku poparcia dla PSL wśród gminnych wyborców. Komitet kojarzony z ludowcami, mówiąc delikatnie, nie zrobił specjalnego wyniku. Jednakże, moim zdaniem, na zmianę preferencji wyborczych w naszej społeczności gminnej miało wpływ wiele czynników głównie związanych z procesem mocnych przemian społecznych w skali całego kraju, dotykających również naszej małej ojczyzny.

Przemiany społeczne, w skali makro, jakie miały miejsce na przestrzeni ostatniego ćwierćwiecza mają też swój skutek na płaszczyźnie samorządowej, również w skali mikro czyli tu gdzie nas to najbardziej interesuje a więc w gminie Słupno. Można śmiało stwierdzić, że nasza gmina w sposób ponadprzeciętny przeszła swego rodzaju metamorfozę, z gminy wiejskiej przeobraziła się w gminę podmiejską o coraz mniejszym udziale funkcji rolniczych. Już od kilkunastu lat doświadczamy w gminie nieustającego wzrostu liczby mieszkańców związanego z procesami migracyjnymi wewnątrz kraju (w uproszczeniu: z wiosek do miast i z miast na przedmieścia) – gdy rozpoczynałem moją pierwszą kadencję w radzie gminy Słupno w 1998 roku gmina nasza liczyła lekko ponad 3 tys. mieszkańców. Obecnie zameldowanych jest ponad 7 tys. plus jakieś kilkaset osób zamieszkujących a niezameldowanych. Ale oprócz wzrostu zaludnienia, w połączeniu z zauważalnym przez wszystkich postępem technologicznym, przeżyliśmy równolegle wyraźną przemianę mentalną – i to jest mim zdaniem kluczowe zagadnienie.

Przekrój naszej społeczności gminnej zmienił się diametralnie stając się aktualnie bardzo różnorodnym. Mieszkają tu ludzie różnych profesji z dużym potencjałem intelektualnym i o różnym statusie materialnym, na naszym terenie funkcjonuje kilkaset podmiotów gospodarczych (ponad 800 – osób fizycznych i prawnych prowadzących działalność gospodarczą) w tym spora grupa firm z branży usługowo-turystycznej. Zrozumiałe w tym miejscu staje się twierdzenie, że oczekiwania mieszkańców w stosunku do gminy mają też swoją specyfikę. Aby dobrze rozpoznać, zrozumieć i sprostać tym oczekiwaniom, przedstawiciele mieszkańców wybrani do organów gminnych muszą również przejść, nazwał bym to, proces przemiany myślenia na temat sposobu działania jednostki samorządu terytorialnego jaką jest gmina.

Z definicji, gmina jest powołana do zaspokajania potrzeb zbiorowych jej mieszkańców. Spróbujmy może nakreślić schemat głównych bolączek i potrzeb, o których rozwiązanie aktualnie zwracają się do organów gminy Słupno jej mieszkańcy.

Na pewno będą to: infrastruktura drogowa, czyli budowa i utrzymanie dróg gminnych w stopniu zapewniającym bezpieczne poruszanie się po nich niezależnie od pory dnia i roku oraz swobodny dojazd do posesji; transport zbiorowy, czyli dostęp do autobusów umożliwiających przemieszczanie się po terenie gminy oraz dojazd do Płocka; infrastruktura komunalna, czyli dostępność do wodociągów, kanalizacji, odbiór odpadów, oświetlenie, wspieranie rozbudowy sieci energetycznych i gazowych na odpowiednim poziomie technologicznym; zaplecze oświatowe, czyli dostępność do szkół podstawowych z odpowiednim zapleczem materialnym, przedszkoli i żłobków; pomoc społeczna, czyli wsparcie osób znajdujących się w potrzebie; budownictwo, czyli mieszkania komunalne i socjalne; kultura i sport, czyli zapewnienie odpowiedniego zaplecza, budowa obiektów i zarządzanie nimi; ład przestrzenny, opracowanie planów zagospodarowania przestrzennego; administracja, czyli wszystkie czynności urzędowe świadczone dla obywateli – tu wyraźnie oczekuje się od urzędu sprawnej obsługi ale też profesjonalnej informacji i pomocy; bezpieczeństwo i porządek publiczny, czyli wszelkie działania prewencyjne oraz wsparcie w sytuacjach kryzysowych typu pożar, powódź czy inne kataklizmy.

Jest jeszcze jeden wymiar oczekiwań, który można określić jako wzajemne relacje pomiędzy władzą gminną a obywatelami – w tym wypadku oczekuje się aby relacje oparte były na równym traktowaniu każdej ze stron.

Sprostanie wymaganiom z powyższej listy, a wymienione zostały tam tylko główne zadania, będzie możliwe jedynie dzięki dobrej organizacji pracy instytucji gminnych i zaangażowaniu wykwalifikowanej kadry. Ale to jeszcze nie wszystko. Być może jeszcze większe znaczenie od posiadanych kwalifikacji zawodowych ma nastawienie, czy jeszcze lepiej to ujmując, etos pracy osób zaangażowanych w funkcjonowanie gminy oraz osób wyznaczających kierunki działania samorządu (wójt i rada). Mówiąc dokładniej, kluczem do sukcesu jest to, aby mentalne nastawienie osób odpowiedzialnych za funkcjonowanie gminy współgrało z uwarunkowaniami współczesnej doby i wynikającymi z nich potrzebami mieszkańców.

Moim zdaniem, konflikty wybuchające w ostatnich latach podczas prac obydwu organów gminy czyli wójta i rady powodowane były niemożnością przekroczenia przez część radnych pewnej bariery mentalnej w postrzeganiu aktualnych potrzeb społeczności gminnej – po prostu mentalnie tkwili oni w poprzedniej epoce – i odpowiedniego ustosunkowania się do tych potrzeb. Potwierdzeniem tego są wyniki referendum gminnego i sierpniowych wyborów przedterminowych.

Dariusz Kępczyński

Reklamy

Uwaga Mieszkańcy sołectwa Borowiczki-Pieńki – aktualizacja 20.06.2016

Aktualizacja 20.06.2016.

Mieszkańcy Borowiczek-Pieniek nie zawiedli, wystawiając liczną drużynę, która zwyciężyła w zawodach.

B-P drużyna

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W dniu 18.06.2016 r. w godz. 18:00-20:00 Gminny Ośrodek Kultury organizuje zawody sołeckie w ramach „Festynu rodzinnego w Wykowie”. Mieszkańcy Borowiczek-Pieniek zainteresowani udziałem w zawodach proszeni są o zgłoszenie kandydatury do dnia 10.06.2016 r. do GOK-u osobiście lub telefonicznie (Cekanowo ul. Królewska 28A, tel. 24 386 27 55/56) bądź do sołtysa Borowiczek-Pieniek (tel. 24 264 86 27).

Konkurencje:

slalom taczką, nawijanie sznurka, wyścig w potrójnych spodniach, ubijanie jaj, napełnianie butelki, przeciąganie liny, skakanie przez linę, siłowanie na rękę, piłkarski tor przeszkód.

Marianna Szczypniewska

sołtys B-P

Jak dobrze mieć sąsiada

SianoZapewne większość z nas miała okazję doświadczyć w swoim życiu pomocy sąsiedzkiej. Jest to chyba najbardziej sprawdzony i jednocześnie najskuteczniejszy środek pomocowy. Dobry sąsiad najlepiej zatroszczy się o bezpieczeństwo naszego domu podczas naszej nieobecności, innym razem poprawi humor i podniesie na duchu, doradzi, itp, itd. Dlaczego dzisiaj wpis na ten temat? Jak pamiętamy, zeszłego roku nawiedziła nasze tereny susza, którą szczególnie odczuli rolnicy, a najbardziej ci wypasający bydło. Zbiory siana były bardzo słabe i część gospodarzy ma problem z zapewnieniem paszy w kończącej się właśnie zimie. Trudno też w naszej gminie znaleźć rolników posiadających nadwyżki paszy, i co się samo przez się rozumie, chętnych do odsprzedania – zanim wyrośnie świeża trawa minie jeszcze parę tygodni. W takiej właśnie sytuacji, jednemu z rolników w Borowiczkach-Pieńkach przyszli z pomocą gospodarze z Cekanowa, którzy ofiarowali bezpłatnie kilka bel siana, wspaniałomyślnie rozwiązując zaistniały problem.

Cielę

Jeden z beneficjentów pomocy sąsiedzkiej:)

Ktoś powie, że to rzecz mało ważna. Dla jednych może mało a dla innych bardzo ważna. Pozdrawiamy więc serdecznie hojnych Gospodarzy z Cekanowa (nie mając pewności czy sobie tego życzą nie wymieniam z nazwiska – DK) oraz skutecznego organizatora całej akcji Piotrka Zalewskiego>>>.

 

 

 

Cielę3

 

 

 

 

 

 

 

DK