Kilka Słów o budżecie gminy Słupno

Budżet naszej gminy możemy szacować na ok. 46 mln złotych po stronie dochodowej (czyli źródła finansowania wydatków) z czego dochody własne gminy to ok. 33 mln złotych, resztę stanowią subwencje i dotacje.

Dochody własne gmina nasza uzyskuje głównie z:
podatków lokalnych ok. 18 mln zł (w tym ok. 0,5 mln zł z

– podatków od czynności prawnych, spadków i darowizn);

– redystrybucji z budżetu państwa części naszych podatków dochodowych (PIT i CIT) ok. 13 mln;

– pozostałe ok. 2 mln są to wpływy z tytułu różnego rodzaju opłat.

Oprócz dochodów własnych i subwencji gmina może pozyskiwać środki finansowe w postaci dopłat z funduszy strukturalnych UE i funduszy rządowych. Podstawowym warunkiem uzyskania dopłat jest wskazanie konkretnego zadania i posiadanie wkładu własnego.

Kolejnym źródłem kapitału są przychody czyli kredyty, pożyczki i obligacje, które może wyemitować gmina. Na ten rok w uchwale budżetowej naszej gminy w pozycji przychody widnieje kwota 4,2 mln zł z podziałem: 2,5 mln kredyty i 1,7 pożyczki.

Wymienione powyżej przychody mają zastosowanie głównie w sytuacji, gdy gmina chce przyspieszyć wykonanie jakiś zadań, najczęściej w postaci inwestycji infrastrukturalnych.

Od zeszłego roku rozgorzała u nas dyskusja na temat emisji obligacji komunalnych na kwotę kilkunastu milionów złotych. Celem emisji ma być pozyskanie środków na kluczowe inwestycje infrastrukturalne w postaci budowy dróg, systemu odprowadzania i oczyszczania ścieków oraz dostarczania wody pitnej.
Jest to ambitny program, do dyskusji nad którym powinna koniecznie przystąpić nowa rada. Oczywiście debata musi się opierać wyłącznie na merytorycznych przesłankach bez emocjonalno-stereotypowych wątków typu „zadłużanie gminy – czytaj katastrofa i niechybna zguba”, druga skrajność to chęć wypuszczenia obligacji bez rzeczywistych potrzeb w myśl np. hasła „bo wszyscy tak robią”.

Kwota z dochodów własnych, jaką realnie może przeznaczyć nasza gmina na wydatki majątkowe czyli inwestycyjne może być szacowana średnio na 5-8 mln zł rocznie. Reszta przeznaczana jest na wydatki bieżące w kwocie ok 40 mln zł.

Warto tu wspomnieć, że nasza gmina musi odprowadzać corocznie do budżetu państwa t.zw. „janosikowe” czyli wpłacać subwencję na fundusz rozwoju biedniejszych gmin – w tym roku wpłacamy prawie 3 mln zł.

Dariusz Kępczyński
kandydat z komitetu Stowarzyszenie „Nasza Gmina Słupno”, okręg Borowiczki-Pieńki

Jakie zadania czekają na nową radę gminy?

radny Janusz Szenk i wójt Marcin Zawadka na otwarciu nowej drogi – symbol współpracy obydwu organów gminy

Po wyłonieniu w wyborach składu nowej rady, na pierwszym posiedzeniu (zwołanym przez osobę, którą Prezes Rady Ministrów wyznaczył do pełnienia funkcji organów jednostki samorządu terytorialnego w ciągu 7 dni od daty ogłoszenia wyników wyborów) radni złożą przysięgę i wybiorą ze swojego grona przewodniczącego i wiceprzewodniczącego. Czyli odbędzie się to na koniec sierpnia. Dalej. Można powiedzieć, że od tego momentu rada rozpocznie swoją zwyczajową pracę, na początku zostaną jeszcze powołane składy osobowe statutowych komisji rady.

I teraz bardzo ważna sprawa, nowi radni będą musieli już za moment zająć się najważniejszym dla rady zagadnieniem jakim jest przygotowany przez wójta projekt budżetu na przyszły rok. Do 30 listopada określony jest termin zgłaszania przez radnych uwag i wniosków do przedstawionego projektu.

W związku z faktem odwołania rady w majowym referendum, wójt zapewne złoży wnioski o dokonanie zmian w bieżącej uchwale budżetowej – jest to standardowa procedura stosowana w jednostkach samorządu terytorialnego. Czteromiesięczną przerwę w procedowaniu trzeba będzie skutecznie nadrobić. Jak to się będzie odbywało w praktyce zadecydują radni w porozumieniu z wójtem. Można zaryzykować stwierdzenie, że wydajność tych prac będzie wprost proporcjonalna do wiedzy i umiejętności posiadanych przez radnych.

Dariusz Kępczyński

Co się wydarzyło podczas referendum w Słupnie?

Sala obrad Rady Gminy w Słupnie czeka znów na zapełnienie

21 maja 2017 roku byliśmy świadkami wydarzenia bez precedensu w skali III RP. W wyniku referendum mieszkańcy odwołali radę gminy Słupno. Do urn w tym dniu udało się 2068 mieszkańców gminy co stanowi 34,69% uprawnionych (frekwencja), za odwołaniem rady opowiedziało się 1980 osób (95,74% głosujących), przeciw odwołaniu rady było 55 osób, głosów nieważnych oddano 33.

Inicjatywa referendalna wynikała z przedłużającego się konfliktu (praktycznie od pierwszego dnia zaprzysiężenia nowego wójta) większościowego klubu radnych związanych z PSL z nowo wybranym wójtem Marcinem Zawadką, niezwiązanym z żadną partią polityczną. Styl jaki został narzucony w tym sporze (moim zdaniem przede wszystkim ze strony ludowców) można określić jako wojna totalna, nie licząca się ze skutkami dla osób postronnych, w tym wypadku dużej części społeczności gminnej. W związku z tym wójt zaczął się odwoływać do mieszkańców, prosząc ich o pomoc w rozwiązaniu zaistniałego sporu. Obrana strategia okazała się skuteczna, lecz należy tu podkreślić, że mogła ją zastosować tylko osoba posiadająca duże poparcie społeczne.

Czytaj dalej

Dlaczego referendum 21 maja w sprawie odwołania rady gminy jest tak ważne?

Tak dwa miesiące po wyborze wójta jego przeciwnicy manifestowali swój brak uznania dla decyzji wyborców. Można powiedzieć, że teraz wróciło to do nich.

Efektem wyborów samorządowych w 2014 roku w gminie Słupno było zwycięstwo niezależnego kandydata na wójta Marcina Zawadki i utrzymanie większości w radzie gminy przez dominującą od wielu lat w naszej gminie koalicję PSL. Większościowa koalicja w radzie od samego początku obrała bezwzględny kurs na konfrontację z nowym wójtem. Efektem takiej polityki jest brak jakiejkolwiek chęci współpracy klubu większościowego z wójtem, co skutkuje w praktyce stratami także dla społeczności gminnej. Możemy tu wymienić:  ciągły brak zgody rady na inicjatywy pro-rozwojowe wójta lub też odwlekanie decyzji ważnych dla funkcjonowania jednostek gminnych, realizacji zadań inwestycyjnych czy też bieżącej obsługi i utrzymania infrastruktury gminnej; Ciągłe skargi na wójta do instytucji nadzorczych i kontrolnych, brak merytorycznej dyskusji przy podejmowaniu kluczowych dla funkcjonowania gminy decyzji, brak lub odwlekanie zgody na przeznaczenie środków budżetowych na kluczowe zadania, takie jak komunikacja autobusowa, poprawa gospodarki wodnej i ściekowej, niezbędne remonty, itp.

Czytaj dalej

Ostatnia sesja rady przed referendum – czyżby zwiastun nowego?

Wójt Marcin Zawadka

Wiele osób obserwowało poniedziałkowe (15 maja 2017 r.) obrady rady gminy w kontekście niedzielnego referendum o odwołanie tego gremium. Na początku opozycja związana z PSL wprowadziła dodatkowe punkty dotyczące skargi rady na rozstrzygnięcie nadzorcze Wojewody, w którym stwierdził on nieważność uchwały (przegłosowanej przez radnych związanych z PSL) stwierdzającej nieważność odwołania Sołtysa Słupna, i drugiej stwierdzającej niezgodne z prawem zwołanie przez Wójta zebrania w celu odwołania Sołtysa Słupna. Można było odnieść wrażenie, że te dwie uchwały wraz z trzecią dotyczącą (kolejnej) skargi na Wójta tym razem złożonej przez odwołanego z funkcji sołtysa Słupna, stanowiły główne pole zainteresowania radnych opozycyjnych. Wykazywali oni niespotykany do tej pory pośpiech, wprowadzając powyższe projekty uchwał możliwie w jak najwcześniejszych punktach obrad. Można się domyślać, iż powodem takiego postępowania była konieczność stawienia się kilku radnych w sądzie, co spowodowało utratę przewagi liczebnej przez grupę opozycyjną.
Czytaj dalej

Ostatnie przed referendum posiedzenie Rady Gminy w Słupnie

W poniedziałek 15 maja o godzinie 9:30 rozpocznie się posiedzenie Rady Gminy w Słupnie. Program obrad>>>

Będzie to prawdopodobnie ostatnie posiedzenie przed referendum w sprawie odwołania rady, które odbędzie się 21 maja br. Jeśli w referendum mieszkańcy opowiedzą się za odwołaniem rady, przy zachowaniu odpowiedniej frekwencji, organ ten zostanie rozwiązany i przestanie funkcjonować do momentu wyłonienia nowego składu w wyborach przedterminowych.

DK