Ostatnim etapem udanego referendum będą wybory przedterminowe w dniu 20 sierpnia br. Cz. II

Na zakończenie wakacji będziemy mieli w gminie Słupno przedterminowe wybory do rady gminy rozpisane na 20 sierpnia br. Wybory te są konsekwencją bezprecedensowego w skali kraju zdarzenia jakim było odwołania rady gminy w wyniku referendum. Poniżej kilka wolnych myśli w szeroko rozumianym temacie samorządowo-gminnym. 

Kto stanął w szranki wyborcze w wyborach przedterminowych?

Komitet Stowarzyszenie „Nasza Gmina Słupno”, z którego wywodzi się wójt Marcin Zawadka wystawił ponownie pełną listę 15 kandydatów na radnych (czyli kandydat w każdym okręgu). Można powiedzieć, że głównym hasłem tego komitetu jest zakończenie jałowych sporów i konstruktywna współpraca rady z wójtem w wypełnianiu obowiązków spoczywających na tych obydwu organach (wójt to organ wykonawczy, rada to organ stanowiący i kontrolny) z mocy samej ustawy, które można streścić jednym zdaniem: zaspokajanie potrzeb gminnej społeczności i dbałość o jej wszechstronny rozwój.

Tomasz Piórkowski i Janusz Szenk. Fot. wgminieslupno.pl

Komitet ma też wyraźne zabarwienie referendalne. Są tam osoby, które pierwsze podjęły się próby rozwiązania patowej sytuacji za pomocą referendum. Trzej byli radni: Janusz Szenk z Wykowa, Tomasz Piórkowski z Miszewka i Dariusz Kępczyński z Borowiczek-Pieniek (piszący te słowa) złożyli na forum rady wniosek aby de facto  mieszkańcy poprzez referendum wskazali czy w toczącym się sporze popierają wójta czy większościowy klub radnych. Nikt inny z radnych nie dołączył się do tej inicjatywy.

Skuteczniejsza okazała się inicjatywa mieszkańców, którzy powołali komitet referendalny i teraz główni jego przedstawiciele znaleźli się na liście kandydatów do rady, są to przewodniczący komitetu Paweł Baranowski ze Słupna i członek Halina Ludwiczak ze Słupna  – były to osoby szczególnie zaangażowane w akcję referendalną (trzecią szczególnie zaangażowaną osobą była pani Monika Gadomska, która tym razem nie startuje w wyborach) i niejako naturalną konsekwencją stało się ich kandydowanie w wyborach.

Komitet wyciągnął też konsekwencje z braku lojalności dwóch poprzednich kandydatów w Nowym Gulczewie i tym razem wystawił tam dwie kandydatki: Magdalenę Durniat i Annę Zalewską.

Pozostałe kandydatki w komitecie to Małgorzata Sawicka z dolnego Słupna – w wyborach uzupełniających w kwietniu nie dała najmniejszych szans swojemu kontrkandydatowi, Małgorzata Kaźmierowska z Cekanowa, Agnieszka Beata Karpińska-Rosiak okręg obejmujący Barcikowo, Święcieniec, Ramutowo i Mijakowo.

Pozostali kandydaci to: Damian Zalewski Bielino-Rydzyno, Jarosław Śliwiński Liszyno, Andrzej Pietrzak Mirosław, Jarosław Szałkowski Cekanowo – właściciel Zajazdu Mazowsze, Paweł Węgliński górne Słupno.

Jest jeszcze 10 komitetów, z których listami kandydatów można się będzie zapoznać już niebawem na stronie gminnej (BIP), wśród których nie ma komitetu PSL, natomiast niektórzy twierdzą, że w jego miejsce zarejestrowano inny „krypto ludowy komitet”, tu już każdy wyborca niech sam oceni.

Jakie znaczenie mają te wybory dla wójta?

Podsumowując należy stwierdzić, że główną postacią wokół której toczyły się opisane powyżej wydarzenia jest niewątpliwie obecny wójt Marcin Zawadka. Stał się on niepisanym liderem szerokiej grupy mieszkańców naszej gminy, która domagała się wymiany ekipy rządzącej gminą od ponad 20 lat. Jednocześnie stał się głównym celem akcji odwetowej odsuniętej od władzy formacji politycznej, znosząc wyjątkowo silne i bezpardonowe ataki praktycznie od pierwszych dni swojego urzędowania. Wynik tych wyborów będzie dla niego szczególnie ważny gdyż będzie miał bezpośrednie przełożenie w ubieganiu się o drugą kadencję w 2018 roku. Normalna współpraca z radą oraz przyspieszenie kluczowych inwestycji w gminie są elementami, które mogą zwiększyć poziom wiarygodności Marcina Zawadki jako wójta w oczach jego wyborców. Chcąc zachować niezależność polityczną (bezpartyjność) musi mocno oprzeć się na społecznym poparciu.

Na zakończenie kilka ogólnych słów o ustroju samorządowym w naszym kraju

Samorząd dzieli się na dwa organy, organ stanowiący (radę) i organ wykonawczy (wójta). Aby dana jednostka samorządu terytorialnego dobrze funkcjonowała potrzebna jest harmonijna współpraca obydwu organów. Najłatwiejszą drogą do osiągnięcia takiego stanu jest uzyskanie trwałego poparcia przez wójta ze strony większości radnych. Wójt wybierany jest w bezpośrednich wyborach przez całą społeczność gminną, daje mu to „mocny mandat” gdyż jest reprezentantem wszystkich mieszkańców. To wójt napędza rozwój gminy, szuka rozwiązań i wsparcia zewnętrznego (fundusze) odpowiada za zgodność z przepisami przy realizacji zadań, wykonuje zadania zlecone przez stronę rządową. Przygotowuje też treści uchwał i przedstawia ich projekty podczas obrad rady. Czyni to wszystko przy aprobacie i pod kontrolą rady. Radni mają oczywiście inicjatywę uchwałodawczą, mogą zgłaszać projekty uchwał i propozycje różnych działań – najczęściej w formie ogólnej (pomysłu) a dopiero wójt mający do dyspozycji cały aparat administracyjny ewentualnie opracowuje detale poszczególnych przedsięwzięć. Rada pełni też funkcje kontrolne w stosunku do poczynań wójta, można powiedzieć że nadzoruje na bieżąco realizację zadań zleconych i zobowiązań, szczególnie w stosunku do mieszkańców. Mieszkańcy zaś zaledwie raz na cztery lata (ewentualnie poprzez referendum) wyrażają swoją ocenę realizacji obietnic wyborczych wójta.  W praktyce, radny ponosi jedynie konsekwencje polityczne swoich działań (poza skrajnymi przypadkami łamania prawa), natomiast wójt ponosi też odpowiedzialność prawną. Oprócz nadzoru ze strony rady i odpowiedzialności politycznej przed wyborcami podlega on nadzorowi instytucjonalnemu z zakresu finansów, prawa pracy, oświaty, itp., itd.

Dariusz Kępczyński

kandyduje z Komitetu Stowarzyszenie „Nasza Gmina Słupno”

Reklamy