Potrzebny gest dobrej woli

 

Od kilku miesięcy mieszkańcy ulicy Łąkowej w Borowiczkach-Pieńkach bezskutecznie zabiegają o udrożnienie przejazdu pomiędzy ich ulicą i ulicą Raczkowizna w Płocku.

Są to dwie niepozorne, boczne uliczki o gruntowej nawierzchni, które łączą się na granicy administracyjnej miasta Płocka i gminy Słupno. Mieszkańcy z ulicy Łąkowej chętnie korzystali z tego połączenia szczególnie w zimie ze względu na stromy podjazd do ulicy Piastowskiej. Niestety kilka miesięcy temu Miejski Zarząd Dróg ustawił w poprzek ulicy betonową zaporę, która swoją konstrukcją przypomina wręcz fortyfikację wojenną. Nie pomogły pisma kierowane do władz miejskich przez mieszkańców Łąkowej jak i interwencje wspierającego ich Urzędu Gminy.

Okazuje się, że przyczyną nieugiętej postawy miasta są z kolei protesty mieszkańców ul. Raczkowizna, którzy skarżyli się na uciążliwość w związku z przejazdami samochodów ciężarowych, dojeżdżających tą drogą do pobliskiego kurnika. Postawiono więc znaki i zaporę.

(fot. zapora oddzielająca obydwie ulice)

 

***

 

Sprawa w swym zakresie jest banalna gdyż dotyczy dwóch niewielkich uliczek, zamieszkanych przez kilkanaście osób. Zwraca jednak uwagę na siebie sposób rozwiązania tego problemu, który można określić jako mało elegancki. Wydaje się, iż można było zadać sobie więcej trudu w znalezieniu lepszego rozwiązania całej sprawy, mając choćby na uwadze sam symboliczny wydźwięk betonowej zapory na granicy dwóch, bądź co bądź, poważnych jednostek samorządowych?

 

Redakcja

 

 

 

 

(fot. znaki przy zjeździe w kierunku ul. Łąkowej)

 

 

Advertisements