Nie będzie ustawowych diet dla sołtysów

Jak informuje Portal Samorządowy>>> projekt zapisu ustawowego o dietach dla sołtysów został odrzucony na poziomie komisji sejmowej.

Projekt zakładał wypłacanie z budżetu państwa diet sołtysom w kwotach od 100 zł do 250 zł miesięcznie. Niedawna informacja w mediach krajowych o przygotowywanym projekcie ustawy została opacznie odebrana przez niektóre osoby jako już faktyczne wprowadzenie takiego rozwiązania, co z kolei wywołało niepotrzebne komentarze pod adresem często zaskoczonych tematem sołtysów.

Dla przypomnienia informujemy, iż w gminach stosowane są różne rozwiązanie w zakresie diet dla sołtysów. Na przykład w naszej gminie sołtysi za udział w posiedzeniu rady gminy otrzymują dietę w wielkości 50% diety radnych, która od stycznia br. wynosi 300 zł. Dodatkowo, w większości przypadków, sołtysi występują jako inkasenci podatków od nieruchomości, za co otrzymują prowizję (o wielkości aktualnych stawek prowizji pisaliśmy w relacji z sesji pod datą 29.04.2013).

 

***

Warto przy tej okazji podkreślić, iż sołtysi wykonując pracę społeczną ponoszą wiele kosztów oraz wkładają wiele własnego czasu. Do głównych kosztów można zaliczyć połączenia telefoniczne, głównie z urzędem gminy oraz wydatki na paliwo spalane przy okazji przejazdów własnymi środkami lokomocji, w ramach pełnionych obowiązków. Służba sołtysa niewątpliwie angażuje też sporo czasu, bo wiadomo, że jak na wsi jest problem to mieszkaniec pierwsze kroki lub połączenie telefoniczne kieruje do swojego sołtysa. Sołtysi pośredniczą też w przekazywaniu wielu urzędowych informacji do mieszkańców i bardzo często też w odwrotną stronę, czy też nadzorują rożne sprawy (w ostatnim czasie wiele energii pochłania wykorzystanie funduszu sołeckiego). Przyjmują również interesantów w swoich domach.

 

Dopiera krótka refleksja nad zakresem zadań, które w ramach społecznej służby wykonują sołtysi, uzmysławia nam pełniej jak ważna i pożyteczna jest to rola dla lokalnych społeczności.

 

Może więc warto abyśmy z większą sympatią patrzyli na naszych „cichych bohaterów”, bo przecież dużo trudniej żyłoby się nam bez ich pracy!

 

D.K.

 

Advertisements